Prawo cywilne|Prawo gospodarcze

Umowa o dzieło i zlecenie a ZUS

5 min. czytania

UDOSTĘPNIJ:
Poprzedni artykuł
Pozew za niezapłaconą fakturę – praktyczny poradnik krok po kroku
Następny artykuł
Alimenty a utrata pracy
Dwie umowy, które w praktyce ZUS często traktuje inaczej niż strony

Umowa o dzieło i umowa zlecenia mają zupełnie inną konstrukcję prawną, ale to, co zapisano na papierze, nie przesądza jeszcze o skutkach składkowych. Dla ZUS kluczowe jest to, co strony rzeczywiście robią, a nie jak zatytułują dokument. Właśnie dlatego ten obszar generuje najwięcej sporów i rozczarowań – przedsiębiorcy zakładają, że wybierając umowę o dzieło, z automatu unikają składek ZUS. To założenie jest błędne i ryzykowne, bo ZUS ma prawo zakwestionować charakter umowy i uznać ją za oskładkowane zlecenie, jeżeli sposób jej wykonywania temu przeczy.

Czym różni się dzieło od zlecenia w oczach prawa i w oczach ZUS?

W prawie cywilnym umowa o dzieło to zobowiązanie do osiągnięcia konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu – czegoś, co po wykonaniu można obiektywnie odebrać, sprawdzić i ocenić pod kątem wad. W zleceniu natomiast nie chodzi o rezultat, tylko o staranne wykonywanie określonych czynności przez określony czas lub w określonym zakresie. Ta różnica, choć klarowna w doktrynie, w praktyce bywa zatarta, zwłaszcza gdy dzieło zaczyna przypominać powtarzalną pracę wykonywaną pod czyimś kierownictwem, w stałych godzinach, z narzędzi powierzonych przez zamawiającego. W takich przypadkach ZUS patrzy na umowę przez pryzmat cech zatrudnienia, takich jak podporządkowanie, powtarzalność, brak twórczej indywidualizacji, czy brak realnego odbioru rezultatu. Jeżeli uzna, że umowa była wykonywana jak typowa usługa starannego działania, może ją przekwalifikować na zlecenie i zażądać zaległych składek.

Kiedy ZUS najczęściej kwestionuje umowę o dzieło?

Najczęstsze zakwestionowania pojawiają się, gdy dzieło nie jest unikalne, jednorazowe i mierzalne rezultatem, tylko ma charakter seryjny lub procesowy. Przykładowo, jeżeli ktoś miał „wykonać 50 grafik”, „prowadzić social media przez 3 miesiące”, „montować rusztowania według instrukcji”, „obsługiwać klientów”, „tworzyć powtarzalne opisy” albo „kodować moduł według wytycznych sprintu” – to wszystko brzmi jak rezultat, ale w sposobie wykonania może nie mieć nic wspólnego z dziełem, jeśli nie ma finalnego odbioru efektu, indywidualnej twórczości i swobody wykonawcy. ZUS często wskazuje też na sytuacje, w których zamawiający dostarcza narzędzia, określa miejsce i czas pracy, nadzoruje na bieżąco proces wykonania, a wykonawca nie ponosi odpowiedzialności za rezultat jako całość. Wtedy dzieło staje się fikcją, a umowa zaczyna przypominać świadczenie usługowe – co rodzi pełne ryzyko składkowe.

Kontrola ZUS – co jest analizowane w pierwszej kolejności?

ZUS nie zatrzyma się na analizie umowy. W praktyce sprawdzi, czy wykonawca miał realną swobodę organizacji pracy, czy rezultat był odbierany protokolarnie lub w sposób pozwalający na jego weryfikację, czy odpowiedzialność za wady i rezultat była po stronie wykonawcy, czy wynagrodzenie było płacone za czas i proces, czy za finalny efekt, a także czy wykonawca mógł powierzyć wykonanie dzieła innej osobie bez zgody zamawiającego – bo w dziele co do zasady taka możliwość istnieje, a w zleceniu często jest ograniczana. Jeżeli te elementy nie wskazują na dzieło, ZUS przyjmuje prosty wniosek: umowa była pozorna albo źle dobrana do modelu współpracy, więc powinna być oskładkowana.

Co grozi przedsiębiorcy, gdy umowa zostanie przekwalifikowana?

Konsekwencje są poważniejsze niż sama zapłata składek, bo obejmują też odsetki za zaległości, korektę zgłoszeń, a czasem odpowiedzialność płatnika za nieprawidłowe rozliczenie tytułu ubezpieczenia. W praktyce oznacza to konieczność przeliczenia całej podstawy wymiaru składek od wypłaconych kwot, zapłatę składek emerytalnych, rentowych, wypadkowych i zdrowotnych, a w wielu przypadkach także ryzyko dodatkowych sankcji, jeśli ZUS uzna, że umowa była elementem obchodzenia systemu składkowego. Co ważne, przekwalifikowanie umowy działa wstecz – czyli od momentu jej rozpoczęcia, nie od momentu kontroli. Dlatego przedsiębiorca nie może zakładać, że „teraz poprawię umowę i będzie po sprawie”, bo skutki i tak zostaną rozliczone za cały okres.

Jak sąd patrzy na spory z ZUS na tle dzieła i zlecenia?

Sądy administracyjne i ubezpieczeniowe często podkreślają, że nazwa umowy nie tworzy jej treści, a ZUS ma prawo oceniać stosunek prawny na podstawie faktów i sposobu jego wykonywania. W praktyce sądy nie chronią płatników, którzy zawarli umowy o dzieło, ale pozwolili, by były wykonywane w sposób zaprzeczający ich istocie. To oznacza, że linia obrony „to było dzieło, bo tak nazwaliśmy” przegrywa, jeśli nie idą za tym: rezultat, odpowiedzialność, swoboda wykonawcy i realny odbiór efektu.

Wnioski z praktyki

Wybierając umowę o dzieło, trzeba rozumieć, że to narzędzie do zamówienia rezultatu, a nie pracy procesowej. Jeżeli w sposobie wykonania umowa zaczyna przypominać świadczenie usług, wykonywanie zadań w czasie, pod kierownictwem, bez indywidualizacji rezultatu i bez odpowiedzialności wykonawcy za całość efektu – ZUS może ją zakwestionować i przekwalifikować na zlecenie, co rodzi obowiązek zapłaty składek wstecz wraz z odsetkami. Największym ryzykiem nie jest sama konstrukcja umowy, lecz rozjazd między jej treścią a praktyką wykonania. Dobrze przygotowany przedsiębiorca zabezpiecza się nie tylko zapisami, ale też realnym modelem współpracy, który da się obronić w toku kontroli i przed sądem.

Powyższy wpis ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Każda sprawa wymaga osobnej analizy prawnej. Jeżeli chcesz uzyskać indywidualną poradę prawną skontaktuj się z prawnikiem.

UDOSTĘPNIJ:
Poprzedni artykuł
Pozew za niezapłaconą fakturę – praktyczny poradnik krok po kroku
Następny artykuł
Alimenty a utrata pracy
Zobacz również

Uchylenie lub obniżenie alimentów

Spis treści Toggle Zmiana alimentów to wyjątek, nie automatKiedy można żądać zmiany alimentów?Pełnoletność dziecka – dlaczego to za mało?„Narracja” to nie „uzasadnienie” – gdzie zaczynają się odmowyJakie dowody są kluczowe…

Odszkodowanie po dyscyplinarce

Spis treści Toggle Odszkodowanie to nie to samo co wynagrodzenie za czas pozostawania bez pracyIle wynosi odszkodowanie po bezprawnej dyscyplinarce – zasada ogólnaUmowa na czas określony – ważny limit do…

Alimenty a utrata pracy

Spis treści Toggle Czy brak dochodu zwalnia z obowiązku i co trzeba udowodnić?Kiedy utrata pracy może mieć wpływ na wysokość alimentów?Zasiłek, oszczędności, inne świadczenia – sąd bada cały obrazCo trzeba…
Najnowsze artykuły
Najchętniej czytane