Odmowa przyjęcia mandatu to prawo, nie koniec sprawy
W postępowaniu w sprawach o wykroczenia mandat jest propozycją zakończenia sprawy bez kierowania jej do sądu. Odmowa jego przyjęcia jest uprawnieniem, które przysługuje obwinionemu na podstawie art. 97 §2 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, ale wywołuje bardzo konkretny skutek – sprawa nie zostaje umorzona, tylko przechodzi do sądowej fazy postępowania. To moment, w którym organ – najczęściej Policja – przygotowuje dokumentację i kieruje do sądu wniosek o ukaranie.
Wniosek o ukaranie zamiast mandatu
Po odmowie organ nie może wystawić mandatu „na siłę”. Sporządza więc materiały i przesyła sprawę do sądu rejonowego. Podstawą procesową dla takiego działania jest art. 99 k.p.w., który przewiduje skierowanie wniosku o ukaranie, gdy postępowanie mandatowe nie doprowadziło do nałożenia grzywny. Wniosek taki zastępuje mandat i inicjuje normalne postępowanie wykroczeniowe.
Wyrok nakazowy – częsty scenariusz po odmowie
Sąd w sprawach o wykroczenia może wydać wyrok nakazowy na posiedzeniu niejawnym, czyli bez rozprawy i bez obecności obwinionego, na podstawie art. 93–94 k.p.w.. Jeżeli materiał dowodowy dołączony do wniosku zostanie uznany za wystarczający do rozstrzygnięcia, sąd wymierza karę grzywny i doręcza wyrok wraz z pouczeniem o prawie do sprzeciwu. Kluczowe jest to, że wyrok nakazowy – jeśli nie zostanie skutecznie zaskarżony – uprawomocnia się i staje wykonalny jak wyrok po rozprawie.
Sprzeciw – 7 dni i bardzo konkretne skutki
Od wyroku nakazowego przysługuje sprzeciw, który wnosi się w terminie 7 dni od doręczenia – wynika to z art. 506 §1 k.p.k. w zw. z art. 94 §3 k.p.w. (stosowane odpowiednio). Wniesienie sprzeciwu powoduje, że wyrok nakazowy traci moc, a sprawa trafia na normalną rozprawę, gdzie sąd bada już dowody w pełnym zakresie i przesłuchuje strony oraz świadków. Brak sprzeciwu w terminie sprawia, że postępowanie kończy się prawomocnie, a organ lub wierzyciel może wystąpić o wykonanie orzeczenia.
Widełki grzywny – w sądzie nie obowiązuje taryfikator, tylko ustawa
Po odmowie mandatu kara wymierzana jest już nie według propozycji funkcjonariusza, lecz w granicach przewidzianych przez Kodeks wykroczeń. Zgodnie z art. 24 §1 k.w., ogólne widełki grzywny wynoszą od 20 zł do 5000 zł, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej. To oznacza, że w sądzie może być „taniej”, ale równie dobrze może być drożej niż proponowany mandat, zwłaszcza jeśli organ przedstawi mocny materiał dowodowy, a obwiniony nie wykaże swojej wersji faktami.
Koszty postępowania – grzywna to nie jedyna konsekwencja
W przypadku skazania sąd co do zasady obciąża obwinionego kosztami postępowania. Ich podstawą są przepisy wykonawcze – rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości w sprawie zryczałtowanych wydatków postępowania w sprawach o wykroczenia oraz ustawa o opłatach w sprawach karnych stosowana odpowiednio. W praktyce, w prostych sprawach wykroczeniowych, na końcu często pojawia się kwota około 130 zł (100 zł wydatków + 30 zł opłaty), ale jeśli w sprawie uczestniczą biegli, świadkowie lub konieczne są dodatkowe czynności dowodowe, koszty mogą być wyższe. Jeżeli natomiast sąd uniewinni obwinionego lub umorzy postępowanie z powodu braku czynu, koszty mogą obciążyć Skarb Państwa – ale nie jest to automat w każdej konfiguracji procesowej i zależy od treści rozstrzygnięcia o kosztach.
Sąd nie „dopowiada” argumentów za obwinionego
W postępowaniu wykroczeniowym sąd nie będzie rekonstruował linii obrony za stronę, ani domniemywał, że skoro odmówiłeś mandatu, to miałeś rację. Sprzeciw otwiera drzwi do procesu, ale nie zastępuje dowodów. Jeżeli odmowa była decyzją strategiczną, trzeba ją później obronić konkretnym materiałem – nagraniem, dokumentami, danymi, opinią biegłego, wykazaniem błędu pomiaru, braku identyfikacji sprawcy, braku znamion czynu, albo inną twardą linią obrony. Sąd tego nie dopisze sam, a brak wskazania kierunku sporu może prowadzić do utraty inicjjatywy i przeciągnięcia postępowania.
Wnioski końcowe
Odmowa przyjęcia mandatu to legalne uprawnienie, ale prowadzi do przejścia sprawy do sądu, gdzie stawką jest nie tylko sama grzywna, ale też koszty postępowania i konieczność obrony roszczenia lub zarzutu dowodami. Największe błędy to brak reakcji na doręczenie wyroku nakazowego, przekonanie, że pełnoletność kończy alimenty automatycznie, oraz składanie sprzeciwu bez wskazania kierunku sporu. Dobrze przygotowany sprzeciw nie gwarantuje wygranej, ale brak reakcji lub sprzeciw bez konkretów prawie zawsze ją uniemożliwia.










